Odpust ku czci Znalezienia Krzyża świętego 2017

Wykorzystywanie krzyża to bluźnierstwo

„Krzyż nie może być niesiony na czele takiej czy innej grupy, choćby sama miała poczucie, że jest wierząca czy do wiary się odwołuje, gdy podczas tego marszu czy pochodu padają słowa nienawiści, złości, agresji, podszyte chęcią poniżenia, zniszczenia czy zniesławienia innych” – przypomniał 7 maja w Pakości Prymas Polski abp Wojciech Polak.
Metropolita gnieźnieński przewodniczył uroczystościom odpustowym na Kalwarii Pakoskiej z okazji święta znalezienia Krzyża świętego. W homilii, wskazując na krzyż jako znak miłości Boga – miłości, która nie zatrzymuje się przed ludzkim grzechem i upadkiem, podkreślił, że jedyną odpowiedzią na zło i nienawiść może być właśnie i tylko miłość.

„Krzyż zaświadcza, że nie ma i być nie może innej drogi, by pokonać zło i dać światu nadzieję. Krzyż jasno upomina i przestrzega, że prawdziwie bluźnierstwem jest wykorzystywanie go jako znaku walki z kimkolwiek czy przeciw komukolwiek. Nie może być więc niesiony na czele takiej czy innej grupy, choćby sama miała jakieś poczucie, że jest wierząca czy do wiary się odwołuje, gdy podczas tego marszu czy pochodu padają słowa nienawiści, złości, agresji, podszyte wprost chęcią poniżenia, zniszczenia czy zniesławienia innych” – stwierdził abp Polak przypominając za św. Janem Pawłem II, że prawdziwy patriota nie zabiega nigdy o dobro własnego narodu kosztem innych.

 

„Krzyż zatem jasno nas ostrzega przed tego typu próbami wykorzystywania go i manipulacji” – powtórzył raz jeszcze Prymas przestrzegając za papieżem Franciszkiem przed cynizmem, obłudą i pozoranctwem. Na nic się zda – mówił – nasza modlitwa do Boga jeśli nie przemienia się w miłość skierowaną do brata. Na nic nasza wielka religijność, jeśli nie ożywia jej wiara i miłość. „Na nic się zda to wszystko, co czynimy, gdy nie przyjmujemy logiki krzyża, gdy wciąż nie rozumiemy, że tylko ziarno, które obumiera, które samo ginie, które traci i pęka, rodzi plon obfity” – podkreślił metropolita gnieźnieński.

„Patrzmy więc na krzyż! – wołał Prymas. – Niech w tym spojrzeniu Bóg daje nam odczuć swoją czułość i miłość. Niech wyrywa nas z obojętności i duchowego paraliżu. Niech nas niepokoi i wzywa do odważnej i ufnej odpowiedzi. Niech przypomina nam, że na krzyżu Jezus oddał życie za nas wszystkich” – podkreślił hierarcha stwierdzając na koniec, że tej mocy i mądrości płynącej z krzyża, tego nieodwracalnego „nie” Boga wobec wszelkiej przemocy, niesprawiedliwości i nienawiści potrzeba dziś światu bardziej niż kiedykolwiek.

Mszę św. wspólnie z abp. Wojciechem Polakiem celebrowali przybyli do Pakości franciszkanie i księża diecezjalni. Po Mszy św. duchowni i pielgrzymi mieli możliwość adorować przechowywane w sanktuarium relikwie Krzyża świętego przez ucałowanie. Kalwaria Pakoska, nazywana też często Kujawską Jerozolimą, jest drugą po Zebrzydowskiej, najstarszą kalwarią w Polsce. Została ufundowane w pierwszej połowie XVII wieku, a jej topografia przypomina topografię Jerozolimy.

Fotorelacja – kliknij